Kraków

Medytacja i buddyzm w Krakowie: Sanghaloka to ośrodek tradycji buddyzmu Triratna w Polsce – znajduje się w Krakowie na Kazimierzu. Jest to pierwszy i w tej chwili jedyny nasz ośrodek w Polsce. Od 2011 Triratna jest też obecna w Warszawie, a od 2015 we Wrocławiu – tutaj więcej informacji na temat: medytacja i buddyzm w Warszawie oraz medytacja i buddyzm we Wrocławiu. Tutaj znajdziesz listę ośrodków w innych krajach.

Zapraszamy serdecznie do naszego ośrodka w Krakowie. Nie potrzeba się zapisywać (oprócz kursów piątkowych) ani nic przynosić, nie musisz być ani stawać się buddystą (chyba że sam/a zechesz), ani nie musisz golić głowy. Prosimy o datek na utrzymanie ośrodka w wysokości 10zł za zajęcia, zapraszamy wszystkich ciekawych medytacji, buddyzmu, wspólnoty buddyjskiej.

W ośrodku w Krakowie uczymy medytacji oraz prowadzimy bardziej zaawansowane kursy medytacji. Prowadzimy kursy buddyzmu dla początkujących i osób regularnie przychodzących. Kursy odbywają się w formie wykładów i rozmów/grup dyskusyjnych. Organizujemy kursy wyjazdowe (retrity) medytacji i buddyzmu. Z ośrodkiem związana jest grupa osób/przyjaciół wspierających się w praktyce.

Jeśli chcesz przyjść pierwszy raz i nauczyć się medytacji (kurs medytacji w Krakowie) – wprowadzenie odbywa się w każdą środę od 19 – 20.30:  http://www.buddyzm.info.pl/medytacja-w-sanghaloce/

Jeśli chcesz pogłębić znajomość medytacjikursy w piątki (18.30 – 20.30 – sprawdź na blogu, kiedy zaczyna się kolejny kurs, ten kurs medytacji w Krakowie jest na zapisy), tu jest najbliższy: http://www.buddyzm.info.pl/kurs-medytacji-w-piatki-7-x-18-xi-2016-krakow/ a także w poniedziałki 19 – 21.15 (sprawdź w kalendarzu lub na blogu, bez zapisów, można dołączyć w dowolnym momencie – to jest kurs medytacji i buddyzmu).

Jeśli interesuje Cię buddyzm lub nasza wspólnota buddyjska – 3-miesięczne kursy buddyzmu (i medytacji) odbywają się w poniedziałki – sprawdzaj na głównej stronie (wpisy na blogu lub kalendarz po lewej u góry) albo polub stronę Sanghaloka na Facebooku.

Prowadzimy także inne zajęcia z medytacji i buddyzmu patrz informacje na blogu (buddyzm.info.pl ), kalendarz na stronie głównej oraz kalendarz poniżej. Zapraszamy wszystkich ciekawych.

AKTUALIZOWANY GOOGLE-KALENDARZ ZAJĘĆ W NASZYM OŚRODKU

Co znaczy Sanghaloka?

Sama nazwa ,,Sanghaloka” to połączenie dwóch słów ze staroindyjskiego języka sanskrytu. ,,Sangha” oznacza buddyjską wspólnotę duchową czyli wolne stowarzyszenie ludzi, którzy nie tracąc nic ze swej indywidualności, realizują wspólny cel rozwoju umysłu i ludzkiego potencjału; ludzi dla których ideałem jest Budda i oświecenie – wg buddystów najwyższy cel, do którego warto zmierzać w życiu.

,,Loka” to świat, miejsce albo dom (słowo spokrewnione np z polskim ,,lokal” albo ,,lokator”). Więc Sanghaloka to ,,miejsce medytujących lokatorów”, dom czy przystań ludzi praktykujących buddyzm i starających się zmienić siebie i świat na lepsze (i wspierać w tym innych). Wierzymy, że nie trzeba wyjeżdzać do Indii albo mieszkać w klasztorze czy w pustelni, żeby się rozwijać duchowo. Staramy się więc stworzyć miejsce w mieście, w XXI wieku, gdzie można podjąć praktykę duchową wraz z autentyczną wspólnotą opartą na przyjaźni i pracować nad swoim umysłem i sercem.

Dla kogo jest Sanghaloka?

Sanghaloka to dom sanghi. Ale jest to też dom dla naszych przyjaciół, wszystkich tych, którzy lubią to miejsce i dobrze się w nim czują, mimo iż nie są czy nie chcą być buddystami lub jeszcze nie, bo na razie chcą się przyjrzeć. Staramy się stworzyć pozytywne miejsce gdzie można otwarcie porozmawiać, nauczyć medytacji, obejrzeć dobry film czasem przyjść na koncert. Jest dla nas jasne, że jeśli ktoś chce przychodzić tylko na medytacje albo na film i nie jest zainteresowany buddyzmem, to nie oczekujemy, że zostanie buddystą ani nie ma żadnego nacisku w tym kierunku. Natomiast ci, których buddyzm interesuje czy ci, którzy chcą się poświęcić praktyce całym sercem, wiedzą w które dni czy wieczory są spotkania i zajęcia przeznaczone na zgłębianie tej tradycji czy wspólną praktykę.

Do Sanghaloki przychodzą studenci i emeryci (czasem dzieci), ludzie pracujący w różnych zawodach i bezrobotni, posiadający rodziny i bezdzietni, Polacy i cudzoziemy mieszkający w Krakowie czy goszczący u nas, cykliści i zmotoryzowani – jednym słowem wszyscy.

Ludzie w Sanghaloce

Kto prowadzi zajęcia i odosobnienia (retrity)?

W Krakowie i Warszawie…

Jinaraja (czyt. Dżinaradża), Santaka (czyt. Szantaka) oraz Nityabandhu (czyt. Nitjabandhu), buddyści ze Wspólnoty Triratna praktykujący od kilkunastu lat (a Jinaraja trochę dłużej). W naszej tradycji wygląda to tak, że osoby zainspirowane buddyjską wizją życia i zaangażowane w praktykę mogą podjąć trwający zwykle kilka lat trening buddyjski i następnie wstąpić do Wspólnoty Triratna. Kiedy wstępują do Wspólnoty czyli w trakcie tzw ceremonii ordynacji dostają buddyjskie imię, stąd te niecodzienne imiona.

Jinaraja (czyt. Dżinaradża) to buddyjskie imię oznaczające ,,Król zwycięzców”. Pochodzi ze Szkocji, ale nie jest skąpy – wręcz przeciwnie.

.

.

.

.


.

***

SONY DSCSantaka (czyt. Szantaka).

Jego buddyjskie imię oznacza ,,ten, który jest spokojny i daje spokój”. W Sanghaloce od początku.

.***

Nityabandhu (czyt. Nitjabandu – ,,wieczny przyjaciel”)

20150509_140135,,Bocian zabłądziwszy, przyniósł mnie do do Radomia w 1973 roku. Do Krakowa trafiłem po kilkunastu latach na obczyźnie, w Niemczech, Finlandii, Belgii i Anglii (studia i praca). Ale i tak najlepiej czuję się w gierkowskich blokach i w Beskidzie Niskim i Gorcach (a także Padmaloce – którą uważam za święte miejsce). Najlepsze, co wyniosłem z tych lat za granicą, to znajomość kilku języków – teraz powoli rdzewieją nieużywane; znajomość i przyjaźnie z wyjątkowymi mieszkańcami tej Niebieskiej Planety; oraz oczywiście Dharma czyli buddyzm.

Zdecydowanie nie szukałem religii ani też niespecjalnie czegoś wschodniego; do buddyzmu przyciągnęło mnie poszukiwanie odpowiedzi na pytania dotyczące życia i śmierci oraz medytacja. One nadal są ważne, ale wierzę, że najważniejsza rzecz w życiu to przyjaźń i stawanie się coraz bardziej człowiekiem i tak też rozumiem buddyzm (dzięki mojemu nauczycielowi i przyjacielowi, Sangharakszicie). W naszym ośrodku w Krakowie najbardziej mi się podoba, jacy ludzie przychodzą i jak bardzo się zmieniają poprzez praktykę (zwykle na lepsze). ps: Mam psa.

.

Goście prowadzący zajęcia/wykłady/retrity zza zagranicy…

.

.

Anya – w święta majowe na retricie każdego roku prowadzi jogę. I to tak, że najtwardsi zawodnicy miękną, ale nawet najmięksi nie wymiękają.

.

.

.

.

Paramashanti

.

.

.

.

.

.

.

.

.Paramartha

.

.

.

.

.

.

Pasannamati – z Anglii, prowadzi coroczne odosobnienia dla kobiet pod Krakowem. Tzn do tej pory raz, ale mamy nadzieję, że coroczne.

.

.

.

.

..

.

Hridayacandra (czyt. Hridajaczandra) ze Sztokholmu.

.

.

.

.

.

.

..

.

.

...

Nasza Sangha – czyli kogo można często spotkać w Sanghaloce?

.

.

.

Iwona

.

.

.

.

Wojtek Janowski:

Mam 62 lata.Od kilkunastu lat,z różnym skutkiem, usiłowałem praktykować buddyzm. W roku 2007 spotkałem Nityabandhu,a później innych wspaniałych ludzi związanych z Przyjaciółmi Zachodniej Wspólnoty Buddyjskiej,czyli dzisiejszą Wspólnotą Buddyjską TRIRATNA.

Od roku 2009 jestem mitrą w tej tradycji. (co to znaczy,można przeczytać w innym miejscu) Wielkie wrażenie zrobiło na mnie spotkanie z naszym Nauczycielem Sangharakszitą,którego miałem zaszczyt poznać osobiście dwa lata temu. Dzisiaj wiem ,że SANGHALOKA to moje miejsce. Tu praktykuję i tutaj są moi Przyjaciele. Moi i mojej Rodziny.

.

.

.

Paweł

.

.

.

.

.

.

.

Ola:

lubię… spacery po lesie, ciszę pośród bliskich mi ludzi i uczucie wolności

przychodzę tutaj od… połowy 2011 roku

przychodzę, ponieważ… medytacja otworzyła mi oczy i w wieku 29 lat czuję, że żyję pierwszy raz w życiu

jestem wdzięczna za… to, że dharma i sangha stanęły mi na drodze i zamieniły ją w ścieżkę.

.

Jestem Patryk i jestem poszukiwaczem odpowiedzi na pytania o to, kim naprawdę jestem i jaki jest sens życia.

Niestety, na pytania o te dwie rzeczy google nie zna odpowiedzi… Za to podobno można je znaleźć dzięki medytacji. No więc bywam tu (w Sanghaloce), czasem zdarza mi się, że jest to „tu i teraz”…

.

.

.

.

Jestem Agata, zazwyczaj w Krakowie, czasami gdzieś daleko, zwykle na rowerze pomiędzy psycho-pracą a spotkaniami z przyjaciółmi i przyrodą.

W Sanghaloce, bo dzięki niej, a raczej jej zawartości, wrodzony mi ruch zyskuje bardziej sensowne kierunki- te główne, jak i pomniejsze:)

.

.

.

.

.

Natalia

.

.

.

.

.

.

.

.

.

MarcinMam na imię Marcin. Z zawodu jestem reporterem.

Odkrycie buddyzmu dzięki Sanghaloce i w wydaniu Triratny było dla mnie, jak odkrycie antypodów życia w korporacji medialnej. Zszedłem więc z drabiny kariery i żyję do góry nogami.

Głowa mniej boli, nogi odpoczęły, ciszej się zrobiło i we właściwym tempie, prawdziwiej niż w telewizorze.”.

Monika

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Piotrek2Piotr
Buddyjski mnich klaszcze jedna reka, jaki to dzwiek?
Dystans do swiata lepszy niz ta zagadka daje mi wlasnie sangaloka.

Dawid

.

.

.

.

.

.

.

Ania

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Marcin

.

.

.

.

.

.

Adam:

Komentarz do zdjęcia: “Ty jesteś mną, ale ja nie jestem tobą” tak mógłbym powiedzieć, swobodnie przytaczając słowa mistrza Tung Shana, gdy ten zobaczył swoje odbicie w wodzie strumienia.

Zdarzenie to uświadomiło mu, że mimo iż posiada formę taką jak widać, to nie jest tym ciałem i tą formą.

Też bym tak chciał, więc zawsze gdy widzę swoje oblicze pytam siebie, czy nadal wierzę, iż jestem tym, co widzę…

.

.

.

.

Maciej Sowa

Deszczem Dharmy zacząłem nasiąkać już w latach siedemdziesiątych ub. wieku,
a mitrą w naszej tradycji zostałem w 2006r. Szukając esencji nauk chciałbym wskazać trzy punkty:

1. Pierwsze słowa Buddy po osiągnięciu Oświecenia brzmiały: “O jakże wspaniale! Każda istota bez wyjątku jest Buddą”.
   Trzeba więc tylko uświadomić sobie swoją oświeconą naturę. Jak?
2. Nie czyn zła, czyń dobro, oczyszczaj umysł – taka jest rada Buddów.
3. Metodą – uważność
   Przejawem – współczucie i miłość /metta/
   Istotą  – mądrość


Mieszkam w Bytomiu /e-mail: mes_sanso@interia.pl/

.

.

.

.

.

Helenka

.

.

.

.

Nikko

.

.

.

.

.

.

..

Kasia

.

.

.

.

.

.

.

Paweł

.

.

.

.

.

.

.

.

.Indi

.

.

.

.

.

.

.Gosia

.

.

.

.

.

.

Piotrek

.

.

.

.

.

.

Pawel

.

.

.

.

.

.

.

Tomek

.

.

.

.

.

.

.

Historia powstania Sanghaloki

Pomysł, żeby otworzyć ośrodek Przyjaciół zachodniej wspólnoty buddyjskiej w Polsce, ginie w mrokach niepamięci, ale pojawił się chyba po raz pierwszy w 2000 roku w rozmowach kilku przyjaciół w pubie w Londynie. Kilka zdarzeń zaważyło na tym, że zdecydowaliśmy się prowadzić ośrodek w Krakowie, a nie w innym mieście. W 2001 roku krakowskie Wydawnictwo A zaprosiło Sangharakszitę (założyciela naszego ruchu) do Krakowa, żeby wygłosił kilka wykładów o buddyzmie, jednocześnie promując swoją książkę ,,Wprowadzenie do buddyzmu“, której wydanie po polsku miało nastąpić w maju 2001 roku. Tak też się stało i Sangharakszita wygłosił trzy wykłady w Krakowie (min. w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha i w galerii ,,Bunkier Sztuki” przy Plantach).

Z Sangharakszitą przyjechała wtedy grupka ludzi, Polaków i nie. Wśród nich był Amarasiddhi, Anglik polskiego pochodzenia, mówiący po polsku. Amarasiddhi zaczął przyjeżdzać z Anglii mniej więcej dwa razy do roku i z pomocą innych osób prowadził kursy medytacji i wykłady o buddyzmie na miejscu w Krakowie i weekendowe kursy za miastem (w buddyzmie takie wyjazdy służące intensywniejszej praktyce buddyzmu i medytacji zwane są retritami, z ang. retreat lub odosobnieniami). Mimo iż w Krakowie było już wtedy dobrych kilka grup buddyjskich, ludzie przychodzili na nasze spotkania i stwierdziliśmy, że istnieje zainteresowanie tym, co mamy do zaoferowania, nawiązaliśmy pierwsze kontakty i przyjaźnie.

We wrześniu 2004 założyliśmy fundację, której celem było wspieranie działalności naszego ruchu buddyjskiego w Polsce i zaczęliśmy się starać o sponsorów tego przedsięwzięcia. Mieliśmy dużo szczęścia, bo w 2005 fundacja dostała pieniądze na zakup lokalu do nauki medytacji. Pieniądze pochodziły od firmy Windhorse Trading z Cambridge w Anglii. Windhorse jest prowadzony przez buddystów i prowadzi hurtowy i detaliczny handel upominkami i różnymi ozdobnymi przedmiotami w Anglii i poza nią i przekazuje dużą część zarobionych pieniędzy na cele charytatywne w różnych krajach świata – często wspierając społeczności, z których pochodzą zakupione przez nich towary. Wspiera też inicjatywy buddyjskie, takie jak nasza. W 2006 roku kupiliśmy niewielki lokal sklepowy na Kazimierzu z myślą o założeniu tam ośrodka buddyjskiego. W 2008 od wiosny do jesieni wyremontowaliśmy ten lokal i przecięliśmy wstęgę 17 września 2008. Głównym ,,budowniczym” Sanghaloki był utalentowany i pracowity budowlaniec-złota rączka z Niemiec, a jednocześnie nasz przyjaciel, o imieniu Karunabandhu. Pomagało mu kilka innych osób. Tutaj są zdjęcia z remontu (kwiecień-wrzesień 2008) http://flickr.com/augustianska a  tu z otwarcia Sanghaloki (17 IX 2008) http://flickr.com/photos/sanghaloka\

Wpis na stronie z okazji pierwszej rocznicy otwarcia Sanghaloki w 2009 roku.

Zdjęcia i filmik z 5-tej rocznicy powstania Sanghaloki.

Reminiscencje różnych osób z wyjazdów i kursów w Krakowie.

A reszta to już teraźniejszość, więc możesz czytać dalej na blogu i na stronie, a jak chcesz to współtworzyć przyszłość sanghi i Sanghaloki.

MEDYTACJA I BUDDYZM W POLSCE:  Kraków  Warszawa  Wrocław


One thought on “Kraków

  1. Pingback: Rok, nie wyrok… | Wspólnota Buddyjska Triratna

Comments are closed.