Metta

[fragment kurs dla mitrów we Wspólnocie Buddyjskiej Triratna dot. rozwijania metty czyli życzliwości – w medytacji i poza nią]

METTA

W czasie ostatniej sesji tej części kursu poradzimy, jak wykonywać praktykę metta bhawany. Paradoksalnie może być trudniej sugerować użyteczne i kreatywne metody tej praktyki, niż w przypadku uważności oddechu – właśnie dlatego, że zakres kreatywności o tyleż jest większy, a ludzkie reakcje tak różnorodne. Opisanie różnych podejść do tej medytacji, odwołując się do niewielkiej nawet grupki doświadczonych medytujących, dałoby w efekcie całą książkę, zaś wiele z metod zadziałałoby jedynie u osób o zbliżonych temperamentach.

W tym skondensowanym ekstrakcie Bodhipakśa udostępnia nam ramy dla eksperymentowania z praktyką metta bhawany, które powinny oferować coś dla każdego, będąc punktem wyjścia do rozwijania własnego, kreatywnego podejścia do tej praktyki. Zwraca on też uwagę na naturę metty, mówi o tym, jak zadbać o pozytywne emocje, oraz analizuje pewne ogólne metody zmiany swoich stanów emocjonalnych.

Kultywowanie życzliwości

(Streszczenie książki Wildmind Bodhipakśy, roz. 5)

Idea kultywowania emocji może nam się wydać dziwaczna: w końcu, czy emocje nam się po prostu nie przydarzają? Z punktu widzenia buddyzmu jest inaczej. Emocje to nawyki, które są aktywnie tworzone. Wydaje nam się, że wiodą swój własny żywot, ponieważ nie jesteśmy świadomi, w jaki sposób je tworzymy. Gdybyśmy mogli wprowadzić więcej świadomości w nasze życie emocjonalne, moglibyśmy świadomie pielęgnować emocje, których doświadczać chcemy, i eliminować te, których doświadczać nie chcemy.

Kultywujemy emocje cały czas

Oto przykład nieświadomego generowania emocji: wyobraźmy sobie, że jesteśmy w grupie znajomych i zaczynamy rozmawiać o tym, jak źle się na świecie dzieje. Po pewnym czasie takiej konwersacji, gdy nasze zaangażowanie rośnie, są duże szanse na popadnięcie w złość, lub depresyjny nastrój, lub przekonanie o własnej nieomylności. Poprzez skupianie się na sprawach, które nas złoszczą lub zasmucają, bez kreatywnych wysiłków, by temu przeciwdziałać, w istocie kultywujemy takie emocje.

W metta bhawanie świadomie generujemy myśli, które mogą przyczynić się do powstania pozytywnych emocji. Z czasem, i wraz z postępami praktyki, zaczyna to mieć otwierający wpływ na naszą zdolność do miłości. Stwarzamy sprzyjające warunki dla rozwoju naszej cierpliwości, uprzejmości i wyrozumiałości, stając się w ten sposób bardziej kochającymi.

Czym metta jest:

  • Metta to uznanie podstawowej solidarności z innymi ludźmi.

  • Metta to empatia, dążenie do widzenia świata z różnych perspektyw.

  • Metta to życzenie innym dobrze.

  • Metta to życzliwość, wspaniałomyślność, cierpliwość, rozwaga, miłość, pożyteczność, przyjacielska postawa oraz uwzględnianie potrzeb innych.

  • Metta to fundament współczucia; w zetknięciu z cierpieniem metta przemienia się we współczucie.

  • Metta to najbardziej ubogacający stan emocjonalny, jaki znamy; życzyć komuś dobrze to życzyć mu, by sam doznał metty.

  • Metta to dopełnienie emocjonalnego rozwoju każdej istoty ludzkiej; to potencjalna dojrzałość emocjonalna obecna w każdym z nas.

  • Metta to nie tylko uczucie, to także postawa; metta jako postawa może motywować nasze działania, nawet jeśli sami nie czujemy się szczęśliwi, lub subiektywnie nie odczuwamy miłości.

  • Metta to odpowiedź na niemal każdy problem, przed jakim świat obecnie stoi. Pieniądze ich nie rozwiązą. Technologia ich nie rozwiąże. Gdzie brak dobrej woli, brak też widoków na pozytywną zmianę. Metta potrafi jak nic innego zmieniać świat na korzyść.

Czym metta nie jest:

  • Metta to nie to samo co dobrze samopoczucie. Odczuwając mettę, czujemy się ogólnie bardziej radośni i szczęśliwi, ale można odczuwać dobre samopoczucie i nie znajdować się w stanie metty. Możemy na przykład czuć się dobrze, będąc jednocześnie samolubni i nie zważając na potrzeby innych. Metta to postawa aktywnej troski o innych.

  • Metta to nie czarno-biały krajobraz. Podobnie jak gniew przybierać może różną intensywność, od lekkiej irytacji po furię, tak metta objawia się na szerokiej skali od grzecznego zachowania po żarliwą miłość do wszystkich istot żywych.

  • Metta nie jest dla nas niczym nowym i nieznanym. Wszyscy jej doświadczamy. Ilekroć odczuwamy przyjemność widząc, że komuś dobrze idzie, albo cierpliwość wobec kogoś trudnego w obyciu, tylekroć doświadczamy metty. W przypadku metta bhawany pielęgnujemy coś już istniejącego.

  • Metta to nie zaprzeczenie naszego doświadczenia. Praktykowanie metty nie oznacza zafałszowanego bycia miłym. Nawet jeśli kogoś nie lubimy i nie pochwalamy jego zachowań, to jego dobro wciąż może leżeć nam na sercu. To jeden z największych cudów świata, wyzwala nas bowiem z beznadziejnego kręgu przemocy i zemsty, czy to w perspektywie globalnej, czy osobistej.

Emocje są jak rzeka

Rzeki żłobią doliny. Woda tworzy kanały pogłębiające się z każdym rokiem, i owe kanały wyznaczają potem bieg rzeki. Rzeka tworzy brzegi, a brzegi tworzą rzekę. Nasze emocje także płyną szlakami. Dają początek myślom, które z kolei wzmacniają emocje. Na przykład w czasie poirytowania nasze myśli są skłonne szukać winnych. Dostrzegamy cechy, jakich nie lubimy w sobie, w innych, w świecie jako takim. Przeoczamy to, co dobre i pozytywne nawet, jeśli patrzy nam prosto w oczy. To poczucie bycia otoczonym przez błędy i przewinienia wzmaga nasze poirytowanie, i w ten sposób emocje kształtują myśli (brzeg rzeki), zaś myśli wpływają na emocje (rzekę). Dynamika błędnego koła zatruwającego nam życie!

Jak mamy uciec od nastroju, który już nas opanował? A może lepiej trzymać się jednego określonego nastroju i go nie zmieniać? Na szczęście istnieją inne uwarunkowania naszych uczuć, które mogą przerwać wzorzec błędnego koła zarysowany powyżej. Przyjrzyjmy się po kolei pięciu z nich: otoczeniu, ciału, woli, myślom oraz porozumiewaniu się.

Emocje a nasze otoczenie

Chcąc zmienić swoje samopoczucie, można przemienić swoje otoczenie. Można przekształcić je w czynnik sprzyjający wysiłkom rozwijania metty poprzez stworzenie pięknej przestrzeni do medytacji. Tworzymy ołtarzyk przywołujący nasze ideały. Świece, kadzidełka, kwiaty i obrazy dla nas istotne mogą pomagać w poprawie nastroju. Utrzymywanie miejsca w czystości sprzyja rozwijaniu lepszych stanów mentalnych, a także utrwalaniu pozytywnych stanów już rozwiniętych. To, co widzimy, otwarłszy oczy po zakończeniu medytacji, może mieć silny efekt – często po medytacji bywamy bardziej wrażliwi na bodźce, niż nam się wydaje.

Emocje a nasze ciało

Postura naszego ciała ma duży wpływ na nasze samopoczucie; toteż ustawienie postawy do medytacji nie jest tylko kwestią komfortu – pracujemy nad emocjami za pomocą ciała. Ważne, by być świadomym swego ciała także poza medytacją, oraz by upewnić się, że warunki fizyczne wspierają pozytywne stany emocjonalne.

Emocje a wola

W każdym momencie egzystencji mamy jakiś wpływ na to, co odczuwamy. Niezależnie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawę, możemy porzucać emocje negatywne i odkrywać bardziej pozytywne reakcje. Czasem wyładowanie swoich emocji widzimy jako jedyną alternatywę dla ich zakorkowania. Jest jednak inna możliwość – pełnego doświadczania własnych emocji i uczenia się pracy nad nimi; świadomego ich przekształcania oraz zręczniejszego wyrażania we właściwym momencie.

Emocje a nasze myśli

Myśli i uczucia są głęboko powiązane. To, co myślimy, ma zawsze jakiś wpływ na to, co czujemy. Kluczowe jest zatem uczenie się pielęgnowania uważności, która umożliwi nam decydowanie, które myśli wspierać, a które odrzucać. Tysiące takich małych zmian wywoła z czasem znaczącą przemianę w naszym życiu emocjonalnym. Wsłuchujmy się w historie opowiadane sobie, i pytajmy się, czy są nam pomocne. Jeśli nie, zmieniajmy je.

W metta bhawanie wspieramy świadomy rozwój myśli sprzyjających emocjom pozytywnym, unikamy zaś myśli sprzyjających emocjom negatywnym. Najczęściej stosowaną w praktyce metta bhawany myślą jest: Niech mi się dobrze wiedzie, obym był szczęśliwy, obym był wolny od cierpienia. Myśli przywoływane przy kultywowaniu metty nie zawsze są werbalne. Możemy także użyć wyobraźni, wizualizując np. światło promieniujące z naszego serca. Można też połączyć słowa i obrazy.

Emocje a nasze porozumiewanie się

Komunikacja ma potężny wpływ na emocje. Sposobem na zmianę nastroju jest rozmowa. Jeśli wyrażane emocje są pozytywne, zakomunikowanie ich czyni je silniejszymi. Dzięki porozumiewaniu się wchodzimy często w lepszy kontakt z własnymi emocjami. Komunikacja nie musi być jedynie werbalna. Niewerbalna komunikacja – dotyk czy uścisk – może mieć niebywały efekt na nasze samopoczucie.

W metta bhawanie wyobrażamy sobie, że porozumiewamy się z innymi, i dzięki temu porozumiewamy się ze sobą. Przywołujemy do umysłu innych i życzymy im dobrze. Możemy wyobrazić sobie przekazywanie gestów uznania przyjacielowi. Możemy pomyśleć o osobie, z którą jesteśmy skonfliktowani, i wyobrazić sobie przepraszanie jej. Możemy wyobrazić sobie komunikację niewerbalną.

Podlewanie nasion emocji

Wszyscy doświadczamy metty. Praktyka ta skupia się na nasionach metty i je podlewa, by rosły i zapuszczały korzenie w głębsze rejony naszej istoty. Dla wzrostu tych nasion potrzebujemy gleby i wody. Gleba to nasza świadomość. Deszcz to różnorodność metod, z których możemy skorzystać przy rozwijaniu nasion metty. Są cztery główne metody, które uważam za użyteczne: użycie słów, wspomnień, twórczej wyobraźni oraz pamięci ciała. Część z nich u was zadziała, a część być może nie. Najlepiej wypróbować kilka metod i stwierdzić, które wam odpowiadają, poświęcając każdej metodzie dostatecznie dużo czasu. Podobnie jak nasiona kiełkujące pod wpływem wody, wasze emocje mogą potrzebować czasu, by rozwinąć się w odpowiedzi na wybraną metodę.

Słowa w służbie metty

Powtarzanie zwrotów to klasyczny sposób praktykowania metta bhawany, i osobiście stosuję tą metodę częściej niż jakąkolwiek inną. Tradycyjny zwrot w pierwszym etapie brzmi: Niech mi się dobrze wiedzie, obym był szczęśliwy, obym był wolny od cierpienia. Należy wypowiedzieć to zdanie do siebie z pełnym przekonaniem. Powinniśmy też pamiętać o utrzymywaniu koncentracji na emocjach; bezustannie powtarzać zdanie, obserwując jego wpływ na nasze odczucia. Powtórzenia powinny następować w pewnych odstępach czasu, by ich efekty mogły się utrwalić. Ja sam staram się dopasować to zdanie do rytmu mojego oddechu i mówię Niech mi się dobrze wiedzie na wydechu, i na następny wdech, wydech i kolejnny wdech dostrajam się do swojego serca i patrzę, jaki skutek to wywarło. Przy kolejnym wydechu mówię Obym był szczęśliwy; a dwa wydechy później Obym wolny był od cierpienia.

Kiedy myślimy te słowa, jesteśmy aktywni. Kiedy zaś wsłuchujemy się w ich efekt, jesteśmy nastawieni na odbiór. Ta praktyka wymaga od nas bycia zarówno aktywnymi, jak i receptywnymi. Aktywnie pracujemy z własnymi emocjami, i jesteśmy receptywnie świadomi skutków własnych działań. Jedno i drugie jest tak samo ważne. Bez aktywnej pielęgnacji nasz umysł błądzi bez celu, a emocje podążają szlakami starych nawyków.

Nie zaszkodzi też spróbować wypowiadania do siebie zwrotów na wdechu, zamiast na wydechu. Wywołuje to całkiem inny efekt. Wypróbujmy obie metody i sprawdźmy, która lepiej na nas działa.

Tradycyjne zwroty są dobre, ponieważ elegancko streszczają istotę medytacji metta bhawany, można jednak, jeśli chcemy, powtarzać po prostu słowa miłość, życzliwość lub cierpliwość. Albo stosować serię takich słów. Można też ewentualnie wymyślić swoje własne afirmujące zdanie. Najlepiej jednak stosować prawdziwe afirmacje. Jeśli mówisz: Jestem szczęśliwy i zadowolony, podczas gdy w oczywisty sposób nie jesteś, ciężko będzie się w to zaangażować całym sercem. Z drugiej strony, jeśli użyjesz zdania wyrażającego życzenie, na przykład: Obym był szczęśliwy i zadowolony, będą większe szanse, że to zadziała.

Przywoływanie wspomnień

Wszyscy wiemy, jak potężne emocje potrafi wywołać pamięć. Wspominamy skierowane do nas słowa i czujemy przypływ ciepła i miłości. Z rumieńcem wstydu przypominamy sobie nasze głupie zachowania. Potęga pamięci jest taka, że wspomnienie zdarzenia może wywołać silniejszą reakcję niż samo zdarzenie.

Możemy w pełni świadomie wyzyskać sugestywną moc pamięci w służbie metty. Weźmy teraz pod uwagę rozwijanie metty wobec samego siebie. Możemy wówczas przypominać sobie sytuacje, gdy czuliśmy zadowolenie z własnej postawy; gdy byliśmy w doskonałym nastroju i czuliśmy się ze sobą na luzie; gdy byliśmy na wsi i mieliśmy silne poczucie harmonii i spokoju; albo gdy dokonaliśmy czegoś znaczącego w życiu.

Przypomnijmy sobie każdy szczegół takiego momentu – jakie ubranie mieliśmy na sobie, co widzieliśmy, jaką postawę przyjęło nasze ciało, jakich zapachów byliśmy świadomi, co mówili ludzie wokół. Przywołajmy detale: rodzaj ubioru, jasność barw, akcenty głosu. Im żywiej przypomnimy sobie to doświadczenie, tym łatwiej będzie ponownie doświadczyć takich emocji. Im więcej zmysłów włączymy, tym bardziej wyraźne i sugestywne będzie wspomnienie, więc spróbujmy zaangażować tak wzrok, jak słuch, dotyk i węch.

Wykorzystywanie twórczej wyobraźni

Raz jeszcze weźmy pod uwagę rozwijanie metty wobec samego siebie. Pomyślmy o doświadczeniu, dzięki któremu poczulibyśmy się dobrze i szczęśliwie. Czasem wyobrażam sobie nurkowanie na australijskiej Wielkiej Rafie Koralowej. Nigdy nie nurkowałem, ale kiedy myślę o uczuciu dryfowania, ciepłych prądach wody pieszczących moją skórę, grze światła na pięknych koralach, i ławicach wściekle kolorowych ryb przepływających obok, mam poczucie szczęścia.

Na dalszych etapach medytacji możemy zaprosić innych, by do nas dołączyli. Hojnie proponujemy im korzyści środowiska, jakie dla nich stworzyliśmy. Nie chodzi tu po prostu o przyjemne doświadczenie. Pamiętajmy, że metta to życzenie szczęścia, a nie tylko przyjemne uczucie. Życzymy sobie dobrze, po czym życzymy dobrze innym, dzieląc w wyobraźni nasz wewnętrzny świat z nimi.

Wyobrażając sobie, że mamy się dobrze, jesteśmy szczęśliwi i wolni od cierpienia, w istocie życzymy sobie tych stanów. Nasze wyobrażenia przyczyniają się do realnych zmian w stanie naszego umysłu. Robimy to cały czas – za każdym razem, gdy śnimy na jawie, kultywujemy daną emocję bądź inną. Czasem są one twórcze i pomocne, a czasem destrukcyjne i podminowujące. Istotą metta bhawany jest świadome przywoływanie pożytecznych uczuć miłości, szacunku, cierpliwości i tak dalej.

Wykorzystywanie własnego ciała

Wspomniałem już, że postawa ciała ma duży wpływ na doświadczane emocje. Możemy wykorzystać tę regułę podczas metta bhawany; wykorzystać posturę dla kultywowania metty, poprzez unikanie napięcia oraz pochylania się. To niemal tak, jakby nasze ciała miały wspomnienia. Gdy siedzimy w pozycji medytacyjnej, przypomnijmy sobie, jak to jest czuć pewność siebie, radość i energię. Niech ciało pomoże nam dotrzeć do tych stanów, relaksując się i utrzymując wyprostowany kręgosłup i otwartą klatkę piersiową. Wyobrażajmy sobie, że nasze ciało pełne jest energii.

Lekki uśmiech również ułatwia praktykę metty. Jeśli wymuszony uśmiech wydaje nam się fałszywy, po prostu rozluźniamy mięśnie twarzy. A gdy tylko praktyka metty zaczyna skutkować namacalnymi, pozytywnymi zmianami naszych stanów emocjonalnych, zaczniemy najpewniej uśmiechać się spontanicznie.

Pytania do namysłu i dyskusji

      1. Jak wyglądają postępy w praktyce metta bhawany? Jeśli masz z nią trudności, na czym one polegają?

      2. Czy emocje po prostu się nie przytrafiają? Z buddyjskiej perspektywy tak nie jest. Emocje to aktywnie tworzone nawyki. Zgadzacie się z tym?

      3. Możemy działać w oparciu o postawę metty, jeśli sami nie czujemy się szczęśliwi, a nawet jeśli subiektywnie nie odczuwamy miłującej życzliwości. Doświadczyliście tego kiedyś?

      4. Czy ktoś musiał wam kiedykolwiek przypominać o czymś, o czym Bodhipakśa mówi, że mettą nie jest?

      5. Bodhipakśa sugeruje cztery metody rozwijania zalążków metty: słowa, wspomnienia, twórcza wyobraźnia oraz ciało. Które z nich wypróbowaliście; które działają na was najlepiej?

      6. Czy używacie tradycyjnych zdań sprzyjających tej praktyce? Jaki dają efekt? Wprowadziliście kiedyś swoje własne słowa lub zdania?

      7. Spróbujcie w tym tygodniu zharmonizować zdania z oddechem, jak sugeruje Bodhipakśa. Obserwujcie efekty i podzielcie się wrażeniami.

      8. Czy wykorzystujecie wspomnienia i twórczą wyobraźnię w swojej praktyce? Jeśli tak, opowiedzcie o tym w grupie. Jeśli nie – spróbujcie!

      9. Czy macie jakieś doświadczenia z angażowaniem ciała, by zyskać dostęp do emocji, czy to w kontekście metta bhawany, czy jakimkolwiek innym? Jeśli tak, pozwólcie sobie w najbliższych dniach na eksperymenty w tym zakresie, i opowiedzcie o tym w grupie.